Ośrodek Edukacji Społeczno – Ekologicznej w Motyczu Leśnym
Lublin. Konkurs dotacyjny: Edukacja ekologiczna
Prezydent Miasta Lublin ogłasza otwarty konkurs ofert na realizację zadań w sferze edukacji ekologicznej na rok 2012. Oferty można składać do 7 lutego 2012.
Rodzaje zadań do realizacji w 2012 roku:
ZADANIE I Powierzenie zadania: Redagowanie, skład, druk 4 numerów biuletynu edukacyjnego.
Powierzenie zadania: Organizacja programów upowszechniających wiedzę z zakresu edukacji ekologicznej w szkołach podlegających Gminie Lublin (przedszkola oraz szkoły podstawowe i ponadpodstawowe).
Oferty należy składać do 7 lutego 2012 w Wydziale Ochrony Środowiska UM Lublin ul. Zana 38, pok. 117 (sekretariat) w godz. pon. - pt. 7:30 – 15:30, tel. /81/ 466-26-40.
W razie nadania przesyłki pocztą lub kurierem decyduje data doręczenia.
Oferta winna być złożona w zamkniętej kopercie, opisanej następująco: nazwa i adres oferenta, pełna nazwa zadania publicznego oraz dopisek "OFERTA".
Szczegółowe informacje znajdują się na stronie internetowej urzędu: Konkurs.
http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/727315.html?utm_source=prenumerata_lube&utm_medium=email&utm_campaign=19.01.2012 http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/727315.html?utm_source=prenumerata_lube&utm_medium=email&utm_campaign=19.01.2012
Klimatyczny urzędnik - konkurs dla ekologicznych "zzabiurkowców"Od 26 kwietnia przez 2 tygodnie kilkunastu podwładnych Prezydenta Lublina i Wojewody Lubelskiego rywalizuje w... redukcji emisji gazów cieplarnianych. A przy okazji zmniejszają śródmiejskie korki! Urzędnik to poważny człowiek, któremu do pracy nie wypada dojeżdżać trolejbusem lub - o zgrozo - rowerem. Taka opinia, panująca najwidoczniej wśród pracowników Urzędu Miasta, Wojewódzkiego czy Marszałkowskiego oraz innych szacownych instytucji, jest jedną z przyczyn tego, że przyjeżdżającym do tych urzędów interesantom, którzy chcą zostawić samochód na pół godziny, trudno w Śródmieściu znaleźć miejsce. Bowiem w centrum Lublina niemała część parkujących samochodów to pojazdy urzędnicze zajmujące swoje miejsca 8 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu. Okazuje się, że nie dotyczy to wszystkich. Towarzystwo dla Natury i Człowieka zaprosiło pracowników głównych lubelskich urzędów do zabawy pt "Klimatyczny urzędnik". Bez trudu udało się znaleźć 16 śmiałków, którzy rywalizują w... zmniejszaniu swojego tzw. "śladu węglowego" związanego z codziennymi dojazdami do pracy. Udział codziennych podróży w emisji zanieczyszczeń jest przecież olbrzymi. Uczestnicy zebrani w czterech drużynach codziennie obliczać będą swój "ślad węglowy" za pomocą internetowego kalkulatora CO2. Klimatyczni urzędnicy i urzędniczki pracują w Urzędzie Miasta (większość) oraz Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim. Co ciekawe - żadna ze zgłoszonych osób nie pracuje w komórce związanej z ochroną środowiska... Większość uczestników i uczestniczek konkursu dociera do Śródmieścia rowerem bądź pieszo. Nawet z tak odległych dzielnic jak Felin (wykluczono osoby mieszkające bliżej niż 2 km od miejsca pracy). I chwalą to sobie! Przebieg konkursu śledzić można na na stronie ekolublin.pl oraz na specjalnym blogu klimatycznyurzednik.blogspot.com Zwycięskie drużyny w nagrodę spędzą weekend korzystając z atrakcji Krainy Rumianku. Przy okazji przypominamy, że norwescy partnerzy projektu Fundacji Szczęśliwe Dzieciństwo - Ośrodka Edukacji Społeczno-Ekologicznej w Motyczu Leśnym stosują od lat taki kalkulator w firmie "MEPEX" na którym sumują "wydatek" CO2 z wszystkich wyjazdów służbowych w ciągu roku i w momencie przekroczenia limitu samoopodatkowują się na rzecz ochrony środowiska. Pneumatyczne jedzenieProszę się nie przerażać jeszcze nikt nie wyżywił się powietrzem i miłością (co do tego drugiego to może i szkoda). Pamiętacie jak kilka lat temu w niektórych sieciach handlowych np. Makro można było spotkać przy kasach orurowania, którymi przesyłano plastikowe pojemniki z pieniędzmi lub dokumentami. Jakoś zniknął ten system, ale to wcale nie oznacza, że nie powróci. Naukowcy angielscy myśląc jak zmniejszyć rusz na szlakach komunikacyjnych (zwłaszcza drogach) powrócili do pomysłu sięgającego starożytności (antyczna Grecja) - przesyłu tylko tym razem nie z użyciem sprężonego powietrza lecz indukcji magnetycznej (w Japonii i Chinach wykorzystywana jest ona do superszybkich koleji). Realne wydaje się zbudowanie pod powierzchnią miast sieci dystrybucji produktów – głównie spożywczych – z hurtowni do punktów sprzedaży. |
Zanieczyszczenie światłemZapewne wielu słyszało o akcji wyłączania światła w określony dzień roku, aby pokazać potrzebę oszczędzania energii elektrycznej. Ekolodzy osiągali efekt pokazania swojej siły (bardziej nacisku niż oddziaływania) a ponowne włączenie oświetlenia po minucie przerwy powodowało w skali całej ziemi kolosalny wzrost zużycia energii (wielokrotnie przerastający oszczędności). Ostatnimi czasy zdaje się jednak, że apeluje się o dłuższe wyłączenie świateł, aby przynajmniej uniknąć tych strat. O wiele sensowniejszą wydaje się akcja „Globar At Night” o której można wyczytać (m.in. jak w prosty sposób zostać jej uczestnikiem) na stronie www.globeatnight.org – jest polski wariant językowy. Metoda pomiaru zanieczyszczenia światłem jest ciekawa. W jednej z najjaśniejszych na niebie konstelacji Oriona widać ok. 50 gwiazd. Jednak na obszarach zurbanizowanych około połowy obserwujących widzi do 10 gwiazd, a zaledwie kilka procent do 30-stu. Wynika to z coraz częstszego oświetlania nie tylko centrów miast, ale i dróg czy parkingów. Ilość oświetlenia używanego przez człowieka z każdym kolejnym rokiem bardziej rozjaśnia niebo utrudniając przy okazji obserwacje astronomiczne. Światło rozpraszane w cząsteczkach powietrza i zanieczyszczeń (zwłaszcza aerozoli) powoduje, że w dużych metropoliach nawet przy bezchmurnym niebie trudno dostrzec księżyc w pełni! Problem zaczyna narastać lawinowo, ale jakie ma on odniesienie do ekologii. Konkretnie to, aby minimalizować wspomniane zjawisko zaczęto – głównie w Wielkiej Brytanii - konstruować lampy uliczne tak, aby światło nie rozpraszało się do góry czy stosować automatyczne przyciemnianie oświetlenia ulicznego (również na rozjazdach autostrad) późna nocą. W ten sposób zaczynają powstawać realne oszczędności z „wydumanego problemu”. Prawdziwa czy sztuczna?W trzeciej dekadzie grudnia staje przed nami problem, który praktycznie co rok się powtarza – posiadanie jakiej choinki jest korzystniejsze dla środowiska naturalnego? Naturalnej czy sztucznej? Proszę bardzo teraz macie chwilę na zastanowienie się. Znacie już własną odpowiedź, to zapoznajcie się z moimi argumentami. Wg leśników naturalne choinki mają tyle samo zalet, co sztuczne wad! Kilkadziesiąt tysięcy wycinanych co roku sosen i świerków na choinkę pochodzi ze szkółek – mówimy oczywiście o legalnej drodze, a nie zbójeckim procederze, który niestety wszyscy znamy przynajmniej ze słyszenia. |







